Tylko 2% różnicy !!

28 Maj 2006

Szympans ma 98% naszego kodu genetycznego, przeżywa uczucia tak jak my i potrafi z nami rozmawiać językiem migowym.
Podczas licznych eksperymentów okazało się, że szympansy rozumieją istotę wielu rzeczy i w stosownych sytuacjach zachowują się tak jak człowiek. Przejawiają cechy pozytywne i negatywne.
Pewien naukowiec dawał orangutanowi zamiast nagrody złote skrawki papieru. Skrawki te wieczorem orangutan mógł wymienić w „ sklepiku „ na wybrane przysmaki. Sprytna małpa zorientowała się co do wartości skrawków i kiedy jej ich brakowało, przynosiła do sklepiku inne skrawki papieru, czyli fałszowała „ pieniądze „
Pewna szympansica nauczyła się brać marynarki właściciela kluczyk do pojemnika z bananami, poczym podkradała banany i grzecznie odnosiła kluczyk do marynarki. Oczywiście wszystko to się działo bez wiedzy właściciela.
Gorylica Koko opanowała 645 znaków języka migowego, ale jej najsilniejszą stroną była zadziwiająco bogata ludzka sfera przeżyć i poczucia humoru.
Z kolei, rosyjscy zoologowie dali jednemu szympansowi zdjęcia różnych zwierząt. Szympans podzielił je na małpy i inne zwierzęta. Kiedy następnym razem dołączono zdjęcia ludzi, szympans podzielił je tak samo jak poprzednio, a zdjęcia ludzi dołączył do małp.
Podczas kolejnego eksperymentu, w parku, zamknięto ludzi w klatkach. Szympansy zaczęły dokarmiać tych ludzi herbatnikami.
Przyjrzyjcie się poniższym obrazkom :

Patrząc na te obrazki zastanawiam się, co w ramach tych dwóch procent różni przedstawionych osobników.
Dochodzę do wniosku, że chyba to, iż osobnik z lewej nie goli się lub to, że co innego palą.

A jakie jest wasze zdanie ????


Meta na Wiejskiej

27 Maj 2006

Ze względu na wizytę Benedykta XVI Nasze Kochane Władze – w trosce o trzeźwość narodu – były uprzejme wprowadzić w dniach 25 – 26.05.2006 prohibicję.

Był to wielki cios dla milionów pijaków i „telewizorowych” piwoszy. A i nawet te biedne, spracowane i sfrustrowane matki, żony i kochanki, nie mogły wypić sobie likieru. Z drugiej strony dobrze, że wprowadzono zakaz sprzedaży alkoholu, bo jak takie tłumy chuchnęły by Papieżowi – mógłby, biedaczyna, paść.

Dzisiaj telewizja TVN podała, że jedynym miejscem, gdzie sprzedawano alkohol w czasie prohibicji była, O ZGROZO !!! – restauracja Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.

Podano również, że kilkanaście osób trafiło do izby wytrzeźwień. Nie wiadomo czy byli to posłowie RP, czy zwykli pijacy, którzy zrobili sobie zapasy lub pili „wynalazki”.

Swoją drogą, to przydałoby się zrobić posłom izbę wytrzeźwień na terenie Sejmu, żeby nie musieli być myci szlauchami, spać na żelaznych łóżkach w kaftanach – tak jak ta pospolita hołota.

Osobiście nie wierzę, żeby restauracja sejmowa była jedynym miejscem, gdzie sprzedawano alkohol w tych bezalkoholowych dniach. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że w restauracjach MSWiA, MON itp. również sprzedawano alkohol. Nie wyobrażam sobie, żeby taki Dorn, Sikorski czy Lepper jeździli do Sejmu, żeby się „narąbać”.

Chyba zabawię się w ohydnego denuncjatora i doniosę o tym Benedyktowi XVI.

P.S. Myślę, że na parafiach z gorzałą też nie było źle.

A teraz oferta:

Szanowni obywatele !!!

Restauracja sejmowa „Folwark” oferuje wszelkie alkohole, polskie i z importu w dniach prohibicji. Dajemy rabat 50% (dopłata od podatników).

Jadło swojskie i smaczne, obsługa miła i uprzejma – od lat uodporniona na pijackie ekscesy. A i rasowe „dziewuchy” do wzięcia się znajdą.

Pamiętajcie ! w dniach prohibicji walcie do nas drzwiami i oknami.

Serdecznie zapraszamy.

Kierownictwo restauracji Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.


Dwie prezerwatywy

26 Maj 2006

Do mojego ulubionego polityka przyszedł obywatel Szary i powiedział:

– Panie pośle mam tu dla Pana prezent od wyborców

– Jaki to prezent? – spytał poseł

– Dwie prezerwatywy – odparł Szary

– A dlaczego akurat dwie? – zaintrygował się polityk

Szary odparł: Jedną, niech Pan założy na głowę, żeby wszyscy wiedzieli kim Pan jest, a drugą… „tam”, żeby więcej się tacy nie rodzili.


Dziesięć Przykazań Państwowych

26 Maj 2006

Jam jest Państwem Twoim, które wywiodło Cię z niewoli i zaprowadziło do wolności i dobrobytu.

  1. Nie będziesz miał szarej strefy przede mną
  2. Nie będziesz wzywał imienia Państwa w złej wierze, lżył jego organy i urzędników
  3. pamiętaj, abyś dzień święty święcił; w dniu wyborów idź do urny i oddaj głos, a do końca kwietnia każdego roku złóż roczne zeznanie podatkowe
  4. Czcij Państwo Swoje i Jego urzędników
  5. Nie zabijaj – bez zezwolenia służb specjalnych
  6. Nie cudzołóż z dziennikarzami przeciwko Państwu Swojemu i Jego urzędnikom
  7. Nie kradnij – władza nie znosi konkurencji
  8. Nie oskarżaj o przekręty urzędnika Państwa Twojego, nawet gdyby ich było bardzo dużo
  9. Nie pożądaj mamony Państwa Swojego
  10. Ani żadnej rzeczy, która Jago jest

AMEN


Sylogizm papieski

26 Maj 2006

Prezydent Kaczyński, wczoraj upierdliwie tytułował Benedykta XVI: Jego Świętobliwość. Powtarzam – Świętobliwość.

Przemawiając powiedział również: „Podczas wizyty Papieża Polacy stają się lepsi.”

Szkoda, że tylko podczas wizyty Ojca Świętego – to już mój komentarz.

Inspirowany w/w Prezydenta przyszły mi do głowy następujące sylogizmy:

Sylogizm I

Każdy Polak staje się lepszy podczas wizyty Papieża w kraju

Ojciec Święty odwiedza Polskę co cztery lata

ergo

Każdy Polak staje się lepszy co cztery lata

Wizyta papieska trwa cztery dni

Wynika z tego, że Polak staje się lepszy raz w roku

Sylogizm II

Każdy polityk – raz w roku – w Wigilię Bożego Narodzenia przemawia ludzkim głosem

Przemawiając ludzkim głosem polityk staje się lepszym

ergo

Polityk staje się lepszym raz w roku

Ponieważ w „stawaniu się lepszymi” idziemy „łeb – w – łeb” z politykami, nasuwa się wniosek, że mam takich polityków, jacy sami jesteśmy.

Na koniec „Modlitwa dziękczynna z wymówką” – Andrzeja Bursy.

Nie uczyniłeś mnie ślepym

Dzięki Ci za to Panie

Nie uczyniłeś mnie garbatym

Dzięki Ci za to Panie

Nie uczyniłeś mnie dziecięciem alkoholika

Dzięki Ci za to Panie

Nie uczyniłeś mnie wodogłowiem

Dzięki Ci za to Panie

Nie uczyniłeś mnie jąkałą kuternogą karłem epileptykiem

Hermafrodytą koniem mchem ani niczym z fauny i flory

Dzięki Ci za to Panie

Ale dlaczego uczyniłeś mnie Polakiem?


Znajdź trzy różnice 2

26 Maj 2006

Znajdź trzy różnice >> :) :) <<


Znajdź trzy różnice 1

26 Maj 2006

To jest wujek Romek i wujek Franek >> :D <<

Znajdź trzy różnice !!!!


Dzień Matki

26 Maj 2006

Zgadnij który jest mamusią ????

Bo chcielibyśmy złóżyć życzenia.


Kaziu, wiecznie żywy

23 Maj 2006

Nie mogę pozostać obojętny na śmierć Kazimierza Górskiego. Kojarzy On mi się z gigantycznym sukcesem polskiej piłki nożnej, który już się nie powtórzy. Doskonale pamiętam Mistrzostwa w roku 1974. Mecze oglądaliśmy u Tadzia Winkowskiego, który obecnie wyrósł na jednego z najbogatszych Polaków. Każdy mecz , to był miód na serce. Wracaliśmy do domów śpiewając hymn polski i machaliśmy flagą polską. Byliśmy dumni. Cała ulica śpiewała i skandowała : Kaziu! Kaziu!

Nieodżałowany – nasz kapitan Kazimierz Deyna – Gadocha, ten od rzutów rożnych, i Szarmach – od główek Nie wspomnę o Gorgoniu, obrońcy, który strzelił gola z pozycji obronnej z meczem z Haiti.

Ach, to były czasy!!!

Czy one kiedyś wrócą?!

Ktoś , kiedyś zgłosił propozycję, żeby Kazimierzowi Górskiemu postawić pomnik.

Podpisuję się obiema rekami i deklaruję wkład finansowy.

Kaziu, jesteś wiecznie żywy !!!


Dzieci są bite

22 Maj 2006

Kiedyś współpracowałem z fundacją „Dziecko’ senator Marii Łopatkowej. Najkrócej mówiąc, Fundacja zajmowała się najcięższymi sprawami w Polsce. Sprawy te były zawsze szeroko nagłaśniane przez prasę i telewizję .Dotyczyły obrony dziecka w trudnych sprawach rozwodowych. Fundacja badała sytuację rodzinną dziecka, rozmawiała z rodzicami, znajomymi, psychologami. Na podstawie wielomiesięcznych badań , można było określić, przy którym z rodziców powinno zostać dziecko. Opinia Fundacji przeważnie była brana pod uwagę przez sąd.

Pani Maria jest bezkompromisowa w dociekaniu prawdy. Nie cofa się przed atakowaniem sądu, czy prokuratury, czy opinii psychologa, jeżeli uzna , że jest ona fałszywa, bo takie zdarzają się , głównie pod wpływem pieniędzy.

Łopatkowa świetnie pisze(napisała ponad 25 książek – polecam). Są to prawdziwe historie, bardzo ciekawe.

Kluczowym elementem , w/g pani Marii – w wychowaniu dziecka jest miłość. Dziecko powinno być kochane. Łopatkowa stworzyła tzw. Pedagogikę Serca, według której – najkrócej mówiąc – jeżeli dziecko jest wychowywane w miłości i dobroci, to w przyszłości nie może być złe.

Gdyby tak zastosować to w praktyce, to źli ludzie , albo stali by się marginesem, albo by zniknęli. Pedagogika Serca stała się jednym z przedmiotów akademickich na Akademii Pedagogiki Specjalnej. Za moich czasów władzą wykonawczą w Fundacji były trzy dziewczyny: Aga ,Ania i Asia. Te panie , w obronie dziecka , nie przebierały w środkach, czasami było na pograniczu prawa. Ale były skuteczne. W rezultacie tych działań wiele dzieci zostało obronionych. Z takich głośniejszych spraw wspomnę sprawę Haszmada – Egipcjanina, który – po śmierci żony – chciał zabrać dzieci do Egiptu, ale polskie sądy nie pozwalały mu na to przez kilka lat. .Jakieś trzy lata temu, udało mu się wyjechać – w dużej mierze dzięki Fundacji – wystąpił w TVN, i powiedział, że wystąpi przeciwko Polsce do Międzynarodowego Trybunału i zażąda odszkodowania. Sądy reprezentowały opinie, że lepiej , jak dzieci będą w domu dziecka, niż dać je naturalnemu ojcu(głupiemu arabowi), który je kocha , i którego one kochają, co widać gołym okiem.

Drugą taką głośną sprawą była sprawa Rafaeli – dziewczynki, która nie chciała być wychowywana przez mamę, a sąd postanawiał na siłę , że ma być przy mamie. Po takich wyrokach, dziewczynka uciekała z domu, lądowała w pogotowiach opiekuńczych, gdzie jest nieciekawe towarzystwo. W końcu, dzięki szerokiemu nagłośnieniu sprawy przez Fundację, sąd uszanował wolę Rafaeli i postanowił, że władzę rodzicielską będzie sprawowała ciocia dziewczynki.

W fundacji wpadł mi w łapy raport jakiejś komisji(chyba oenzetowskiej), badającej przez kilka miesięcy sytuację dzieci w Polsce .Jednym z elementów raportu była LISTA STEREOTYPÓW FUNKCJONUJĄCYCH W PRZEKONANIACH POLAKÓW, którą wiernie przytaczam:

1.Świat jest okrutny, dziecko trzeba hartować do życia

2.Ja byłem bity i wyszło mi to na dobre

3.Dziecko bije się dla jego dobra; biję, bo mi na nim zależy, bo je kocham.

4.Dziecko jest własnością rodziców, to jest moje dziecko, mogę z nim zrobić, co chcę.

5.Niegrzeczność uprawnia do bicia.

6.Bez bicia dziecka się nie wychowa, karanie jest niezbędne do wychowania i nauki.

7.Tyłek nie szklanka, klaps nikomu nie zaszkodził.

8.Posłuszeństwo najwyższą wartością.

9.Dzieci i ryby głosu nie mają.

10.Lęk gwarantem i dowodem szacunku.

11.Swoboda jest niebezpieczna.

12.Nie trzeba było mnie denerwować, to przez ciebie

13.Inni to robią, bicie jest sprawdzoną metoda wychowawczą.

A jak to się ma do Konwencji Praw Dziecka, podpisanej 20.XI 1989 w Nowym Jorku, a ratyfikowanej przez Polskę w 1990 r. ?

Dzieci i ryby głosu nie mają

Art.13 Konwencji:

  1. Dziecko ma prawo do wolności wypowiedzi. Prawo to obejmuje wolność do poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i idei każdego rodzaju, bez względu na granice, w formie ustnej, pisemnej, bądź za pomocą druku, w formie artystycznej lub Az wykorzystaniem każdego innego środka przekazu według wyboru dziecka.
  2. Wykonywanie tego prawa może podlegać tylko takim ograniczeniom, które są przewidziane przez prawo i które są konieczne dla:

a) poszanowania praw lub dobrego imienia innych osób lub

b) ochrony bezpieczeństwa narodowego, porządku publicznego(ordre public), publicznego zdrowia lub moralności.

bicie dziecka

Art.19 Konwencji:

1.Państwa – Strony będą podejmowały wszelkie środki ustawodawcze, administracyjne, socjalne i wychowawcze dla ochrony dziecka przed wszelkimi formami gwałtu, zamachu lub brutalności fizycznej lub psychicznej, porzucenia lub zaniedbania, złego traktowania lub wyzysku , w tym wykorzystywania w celach seksualnych, dziecka, które pozostaje pod opieka jego rodziców lub jednego z nich, jego opiekuna(ów) prawnego(ych) albo jakiejkolwiek innej osoby , której je powierzono.

2.Tego rodzaju środki ochronne będą obejmowały, tam gdzie to jest właściwe, skuteczne przedsięwzięcia w celu stworzenia programów socjalnych zmierzających do dostarczenia koniecznego wsparcia dziecku oraz osobom sprawującym opiekę nad dzieckiem , jak również innych form działań prewencyjnych dla ustalania , informowania, wszczynania i prowadzenia śledztwa, postępowania, notowania wyżej opisanych przypadków złego traktowania dziecka oraz – tam , gdzie jest to właściwe – ingerencję sądu.

Właściwie każdy z w/w stereotypów
gwałci w/w Konwencję. W „prorodzinnym kraju” Romana Giertycha, dziecko olewane jest ciepłym moczem , w szczególności przez polityków.

Powracając do Marii łopatkowej ,to jako pierwsza ośmieliła się obalić pomnik Matki Polki i powiedzieć, że są matki i rodzicielki, czym naraziła się wojującym sufrażystkom.

Ten wpis dedykuję bogoojczyźnianemu Romanowi z Ciemnogrodu, bo – kurwa mać – nigdy nie słyszałem, żeby bronił bitych i molestowanych dzieci

Pewnie sam dostawał w dupę, i uważa, że mu to na dobre wyszło. Sądząc, po tym , co mówi, to w „ bańkę „ pewnie też zaliczał.

P.S. Już tyle lat wychowuję córkę i ani razu nie dostała klapsa. Do tej pory nie znalazłem sytuacji, w której można byłoby uderzyć dziecko.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.